Narty w Zoldo Alto
Na początku lutego 2010 r. odwiedziliśmy Zoldo Alto. Cel był jeden: narty!
Zoldo Alto leży we włoskich Dolomitach, około 30 km koło słynnego kurortu narciarskiego Cortina D’Ampezzo, który nazywany „Królową Włoskich Dolomitów”, ponieważ położony jest w samym sercu tych gór i słynie ze wspaniałych warunków narciarskich.
Samo Zoldo poł
ożone jest na wysokości ponad 1.000 m npm. u stóp "wspinaczkowej" góry Civetta (wielokrotnie zdobytej przez Kukuczkę). Trasy narciarskie to około 70 km tras zjazdowych w większości zielonych, a więc świetnie nadających się na szkolenie młodych narciarzy oraz kilkanaście tras czerwonych i parę czarnych (wg włoskiej nomenklatury, która jest jednak zaniżona w stosunku do oznaczeń np. austriackich).

Wspaniale zorganizowany wyjazd, zarówno pod względem narciarskim (doskonale przygotowane stoki, 10 na 14 słonecznych dni), jak i apre-ski, które nie pozwalało się nudzić (dyskoteki prowadzone przez Hirka Wronę, wieczór "Casino Royal", degustacja win włoskich, animacje dla dzieci). Alternatywą dla tych wieczornych fanaberii były kolejne odcinki House M.D., przy których również wspaniale się odpoczywa i bawi.
Średnio dziennie pokonywaliśmy około 30 km zjazdów, co nie jest może wielkim wyczynem, ale naprawdę słoneczne stoki Dolomitów wspaniale zapisują się we wspomnieniach. Czasami naprawdę warto się zatrzymać z boku trasy, wystawić buzię do słońca i podziwiać ciekawą formę modrzewiowych lasów, które w Polsce należą do rzadkości.
Czy warto kierować się na narty w Dolomity? Biorąc pod uwagę zeszłoroczne wspomnienia z Trzech Dolin we Francji, gdzie narciarze mogą doświadczyć tygodnia prawdziwie "polsko-nadmorskiego" deszczu, nieprzygotowanych tras i francuskiego podejścia do obcokrajowców to odpowiedź nasuwa się sama - kierunek Włochy!
Wyjazd do Zoldo Alto zaowocował nowym zbiorem kilkunastu zdjęć, które można obejrzeć w galerii.